Wrzesień 1939 w dolinie Dunajca

We wrześniu minie 80 lat od wybuchu II Wojny Światowej. Jeśli chcesz poznać szczegółowy przebieg zdarzeń w pierwszych  dniach wojny na terenie Spiszu, Krościenka, Tylmanowej, Zabrzeży czy Łącka, poznać relację uczestników i świadków zdarzeń z każdej ze stron, zobaczyć unikatowe zdjęcia np. wojsk niemieckich na Drodze Pienińskiej czy wysadzonej Baszty Tylmanowskiej, sięgnij po nową książkę Dawida Golika „Wrzesień 1939 w dolinie Dunajca”.

Dr Dawid Golik w swojej najnowszej książce opisał stosunkowo krótki, początkowy okres kampanii wrześniowej, od 1 do 6 września 1939 r. Swoją uwagę skupił na odcinku doliny Dunajca – od przełomu pienińskiego po Nowy Sącz. Tereny te bronione były przez jednostki Armii Karpaty (1. pułku strzelców podhalańskich, Korpusu Ochrony Pogranicza oraz Obrony Narodowej), a atakowane przez niemiecką 2 Dywizję Górską, przy wsparciu słowackiej dywizji „Jánošik”. Dr Golik szczegółowo przedstawił praktycznie każdy epizod działań wojennych na tym obszarze: pierwsze walki w Pieninach i na Spiszu; bohaterską obronę umocnionych pozycji pod Kłodnem i na Wietrznicy, która skutecznie powstrzymała niemieckie plany błyskawicznego wtargnięcia w głąb Małopolski; walki w obronie Nowego Sącza. Wykorzystał przy tym zarówno źródła polskie, jak i niemieckie i słowackie. Pokazał, jak na te same wydarzenia patrzyli obrońcy i najeźdźcy, co jest szczególnie interesujące choćby w przypadku szczegółowo opisanych przez Autora przypadków zbrodni na ludności cywilnej.

 

„Polskie dowództwo nie czekało bezczynnie na rozwój wypadków w dolinie Dunajca, lecz od początku starało się elastycznie reagować na poczynania Niemców i Słowaków. W pierwszej kolejności zdecydowano o przyspieszeniu ewakuacji znajdujących się jeszcze w okolicy oddziałów saperskich i fortecznych. Już 2 i 3 września rozpoczęło ściąganie ludzi oraz sprzętu, przerwane jednak przez działania bojowe pod Krościenkiem, podczas których m. in. został zniszczony i wpadł do Dunajca jeden z wykorzystywanych przez Kierownictwo Robót nr 20 samochodów ciężarowych. Na kilka godzin przed wznowieniem walk, w nocy z 3 na 4 września, załoga Grupy Fortyfikacyjne Nr 2, pracująca dotychczas  brzy budowie umocnień na Wietrznicy, została przesunięta do Zabrzeży, żeby przygotować  tam ad hoc nad skrzyżowaniem drogi Krościenko – Nowy Sącz i Zabrzeż – Limanowa rowy strzeleckie, które można by wykorzystać do zabezpieczenia przyszłego odwrotu polskich oddziałów z Wietrznicy. Ewakuację kontynuowano także nad ranem 4 września, mimo że Polacy obsadzili już umocnienia u wylotu doliny Ochotnicy i w każdej chwili na przedpolach pozycji mogli pojawić się Niemcy i Słowacy. Saperzy zdecydowali się jednak, mimo ryzyka, wywieźć z osiedla Rzeka zmagazynowany tam drut kolczasty oraz potrzebne do jego rozpięcia paliki. Zadanie to, przy pomocy dwóch samochodów ciężarowych, wykonał ppor. Wojciech Stolarski: Gdy wyjechałem – świtało. Samochody naładowałem bez żadnych przeszkód, i wróciłem z powrotem. W tym czasie ukazał się […] samolot i zauważywszy wyładowanie samochodów – zakreślił ponad miejscem wyładowania kółko. Gdy samolot znikł – artyleria n[ie]p[przyjacie]la kierowała tu ogień (szrapnele), przy czym po serii około 4 strzałów, ogień był przerzucony w lewo o kilkaset metrów, a potem w głąb. Ogólna ilość pocisków około 15-20. Szkody z naszej strony: wojsko żadne; cywile – 2 górali zabitych. Powyższy ogień wpłynął demoralizująco na nasze tabory, które w wielkim pośpiechu i bałaganie poczęły uciekać.”

https://ipn.gov.pl/pl/publikacje/ksiazki/67531,Wrzesien-1939-w-dolinie-Dunajca-Boj-graniczny-i-walki-nad-gornym-Dunajcem-miedzy.html?fbclid=IwAR3oFO1PtbWyYsWhO75AOh5BT-aWMsb-uWrM8y6qZb1frGDe2kbX0ZPX6K8

ipn.gov.pl zdjęcia z książki: Dawid Golik – Wrzesień 1939 w dolinie Dunajca


24 kwietnia 2019
23 kwietnia 2019
16 kwietnia 2019